Jak odzyskać dziewczynę, jak wrócić do byłej

Jak wrócić do byłej dziewczyny.

Jak w każdym związku coś zaczyna się kiedyś psuć. Wszystko jest pięknie, spotykasz się ze swoją kobietą, jesteś dla niej dobry itd., ale mimo wszystko jest między wami coraz gorzej. Czasem bywa też tak, że jest super między wami, aż pewnego dnia ona oznajmia Ci, że to koniec. Zaczynasz prosić o drugą szansę, nie potrafisz zrozumieć czemu ona nagle chce to zakończyć przecież wszystko było ok.
Stało się zerwała z Tobą, ale nie wpadaj w panikę. Zastosuj się do poniższych rad!

1. Nie rób z siebie frajera

Jeżeli do tej pory byłeś typem misia przytulanki, kupowałeś kwiaty, byłeś na każde zawołanie kobiety, kupowałeś prezenty i jechałeś do niej, kiedy tylko tego chciała to dalsze robienie z siebie frajera tylko utwierdzi ją w przekonaniu , że zrobiła dobrze rzucając Cię.
Pomyśl?
Jeżeli do tej pory robiłeś z siebie frajera i nie zachowywałeś się jak facet, to czy dalsze frajerskie zachowanie pomoże Ci do niej wrócić? NIE!
Musisz zrozumieć, że ona Cię rzuciła bo nie jesteś typem faceta, którego ona potrzebuje. Przez swoje zachowanie zmusiłeś ją do podjęcia tej decyzji.

2. Zmień siebie i swoje zachowanie

Pierwszym ważnym krokiem aby odzyskać dziewczynę jest umiejętność przyjęcia jej decyzji na klatę jak prawdziwy facet!!
Zapamiętaj, że kobiecie nic nie wytłumaczysz logicznie. Jej decyzję możesz zmienić tylko wywołując lub zmieniając w niej odpowiednie emocje.
Jeżeli powiedziała Ci, że to koniec powiedz tak:

?Ok. Zależy mi na Tobie, ale skoro taką podjęłaś decyzję to ją szanuję.?- odwracasz się i odchodzisz.

Nie pytaj, dlaczego, nie mów o drugiej szansie, nie proś i nie płacz jak baba! Jeżeli zachowasz zimną krew to jesteś na dobrej drodze do odzyskania jej.
Do powyższego tekstu możesz dodać:

Mam nadzieję, że spotkasz odpowiedniego faceta, który (tu wymień kilka rzeczy które ona bardzo lubi) np.:
– będzie robił Ci masaż, kiedy wrócisz zmęczona z pracy
– będzie Cię dotykał za uchem bo mimo , że tego nie lubisz przyprawia Cię to o pozytywne dreszcze
– będzie potrafił Cię wysłuchać wtedy, gdy będziesz tego najbardziej potrzebować
– będzie czuły i delikatny, gdy będziecie się kochać

To są tylko przykłady. Nie masz wymieniać jej wszystkich pozytywnych rzeczy jakie was łączyły, ale wspomnieć o 2- 3 istotnych, które przywołają emocje.
Przyjęcie jej decyzji jak facet, plus wywołanie w niej emocji to połowa sukcesu. Teraz w jej głowie pojawi się pierwsza myśl

?Czy ja na pewno dobrze zrobiłam, że go rzuciłam?? Był dla mnie taki i taki? Dlaczego tak pozytywnie zareagował??

Od tej pory Twoja postawa musi ulec zmianie. Musisz jej pokazać, że się pomyliła oraz być przygotowanym na to , że ona będzie chciała to SPRAWDZIĆ!!

Plan działania, jak odzyskać dziewczynę:

  • nie odzywaj się do niej, nie pisz i nie dzwoń
  • jeżeli się odezwie nie wspominaj nic o powrocie
  • jeżeli się odezwie, pierwszy kończ rozmowy na gg i telefoniczne
  • pamiętaj o jej urodzinach. Wyślij krótkie życzenia, żadnych wierszy!!
  • spotykaj się z przyjaciółmi, rób zdjęcia i dodawaj je na NK
  • zacznij podrywać inne kobiety, spotykaj się z nimi niech ona to widzi
    nie rób żadnych smutnych opisów na gg
  • nie pij. Alkohol może negatywie wpływać na Twoje emocje. Jeden telefon do niej po alkoholu może zniszczyć wszystko co do tej pory zrobiłeś
  • jeżeli pyta czy tęsknisz za nią, czy myślisz o niej najlepiej odpowiadać ?tak jak Ty za mną? po czym zmieniasz temat.
  • Nie daj się wciągać w jej testy i gierki. Będzie chciała sprawdzić czy nadal ma Cię w garści
  • Dowiedź się jak być mężczyzną, którego pragną kobiety
  • Zacznij zmieniać siebie z frajera w prawdziwego faceta
  • Jeżeli będziesz się trzymał tego planu już po krótkim czasie zobaczysz efekty. Kobiety są ciekawskie, więc będzie chciała sprawdzić co u Ciebie itd.
    Jak proponuje spotkanie zapytaj „po co?” Jak powie ?chcę pogadać? zapytaj ?o czym, przecież wszystko już zostało powiedziane?

    BARDZO WAŻNE!!

    Jeżeli zastosujesz plan i będzie on działać, wtedy nieuniknione jest spotkanie. Tutaj faceci popełniają zasadniczy błąd, którego Ty nie popełnisz. Kobiety to urodzone aktorki. Spotkacie się i nagle ona zaczyna płakać mówić jak to jej jest źle, tulić się itd.

    JEŻELI RZUCISZ SIĘ NA NIĄ, POWIESZ JAK TĘSKNIŁEŚ I ŻE WCIĄŻ JA KOCHASZ

    to przyjmij do wiadomości, że zawaliłeś właśnie ostatnią szansę!!

    Bądź wesoły , a jednocześnie chłodny. Nie możesz pokazać, że to Cię rusza. Jeżeli wszystko rozegrasz dobrze to teraz ona będzie Cię zdobywać. Nie dawaj jej wszystkiego od razu. Dawaj siebie po kawałku. Im więcej straci na to energii tym mniejsze prawdopodobieństwo, że będzie myśleć o kolejnym rozstaniu. Nawet, jeżeli tak się stanie to przypomni sobie, jak długo musiała się starać, żeby Cię odzyskać.

    3. Jak odwrócić sytuację

    Prawdziwy facet to dobry obserwator. Jeżeli widzisz, że ostatnio wam się nie układa i że ona proponuje Ci spotkanie i mówi, że musi Ci coś powiedzieć to prawdopodobnie chce to skończyć.
    Możesz ją uprzedzić i to Ty możesz zerwać z nią. Wtedy odwracasz cała sytuację o 180 stopni. To ona zaczyna się zastanawiać dlaczego z nią zerwałeś. Kobiety nie mogą znieść myśli, że to facet z nimi zerwał.

    4. Zostańmy przyjaciółmi

    To jedne z najczęściej używanych słów przy rozstaniu. Nigdy się na to nie zgadzaj. Chyba nie chcesz wysłuchiwać jak nowy koleś ją posuwa, a potem rani? Jaki jest zajebisty, a potem nagle chamski?
    Chcesz ją pocieszać, a inni będą ja posuwać? Chyba nie.
    Jeżeli usłyszysz takie słowa odpowiedz:

    Słuchaj, zależy mi na Tobie i żadna przyjaźń nie wchodzi w grę.

    Jeżeli tak stawiasz sprawę to muszę z Tobą całkowicie zerwać kontakt?

    PONIŻEJ ZNAJDZIESZ KONKRETNE ROZWIĄZANIE TWOJEGO PROBLEMU

    UWAGA!

    Jeżeli chcesz podzielić się swoją historią jak wrócić do byłej lub zasięgnąć porady jak odzyskać dziewczynę wejdz na MARSO FORUM.

    KOMENTARZE NIE SĄ MIEJSCEM NA ZAMIESZCZANIE SWOICH HISTORII I ZADAWANIE PYTAŃ !!

    Ten post został opublikowany w poniedziałek, Wrzesień 7th, 2009 at 18:32 i umieszczony w kategori Jak odzyskać dziewczyne. Jak wrócić do byłej. Możesz obserwować odpowiedzi w tym temacie klikajac tutaj RSS 2.0. Responses are currently closed, but you can trackback from your own site.

    73 komentarzy to “Jak odzyskać dziewczynę, jak wrócić do byłej”

    1. Filu_falu napisał:

      Nie do końca ze mnie taki frajer jak sobie przed chwilą myślałem :P Rozstałem się z panna dokładnie jak tutaj napisane. No no i wychodzi na to, że może w związku to potrafię sporo spi***lić ale zakończenia to mam perfekcyjne :) Ja do tego jeszcze podczas rozstania dałem trochę żartów, fajnych i zabawnych wspomnień było sporo śmiechu z jej strony, płakała też :/ Jednak nie chce mi się wierzyć, że ona się odezwie,… ten tekst to chyba ma mieć zadanie motywacyjne, że niby – będzie wierzył, że wróci a w miedzy czasie tak naprawdę poznam kogoś innego i już jej nie będe chciał…

      No cóż czasami nawet takie podniesienie na duchu jest dobre :-) dzieki dla autora.

    2. Filu_falu napisał:

      dodam jeszcze tylko, że myślałem iż popełniłem błąd nie walcząc o nia bo miałem wrażenie, ze ona chce sprawdzić czy mi na niej zależy.

    3. Zen napisał:

      Moim zdaniem wracanie do byłych to strata energii. Na ziemi są miliardy kobiet. życie staje się ciekawsze gdy je poznajesz.

      :)

      :*

    4. Marso napisał:

      Całkowicie się zgadzam, ale niektórym nie przetłumaczysz. Dla nich jest ten artykuł

    5. Zen napisał:

      Znam to doskonale na przykładzie mojego kumpla. Mimo ze codziennie tłumaczyłem mu, że nie ma sensu myśleć o byłej, że nie ma sensu starać się o ” ocieplenie relacji” to on i tak ciągle sie starał…

      Słuchał mnie ale tak jak by nie słyszał… jedyne co chciał usłyszeć to to że odzyska byłą.

    6. Filu_falu napisał:

      Dla mnie wracanie to coś czego jeszcze nie miałem okazji spróbować,… pozwolicie więc, że jeśli będę miał okazje się oparzyć to tak mocno aby nauka została mi na lata w pamięci :D bo przeczytany komentarz czy nawet artykuł wyparuje za kilka lat a może miesięcy.
      pozdr.

    7. Felek napisał:

      hehehe dobre
      Przerabiałem tą historię i jest dokładnie tak jak piszesz, poznałem laskę która bardzo mi się podobała. Ja też czymś zwróciłem na nią uwagę kilka razy się spotkalismy, pomimo tego że w środku sie gotowałem na jej widok to trzymałem emocje w ryzach. Ona się tym nakręcała że nie może mnie złamać i to działalo na moją korzyść, jednego wieczoru oznajmila mi że chce być tylko moją koleżanką co mnie dotknęło. Więc zadziałale instynktownie i umówiłem się z inną tak żeby ona sie o tym dowiedziala ….:) mała prowokacja która zadziałała. Wyskoczyła do mnie z wyrzutami że umawiam się z innymi i takie tam ….a ja jej że przecież jesteśmy przyjaciółmi….to ją nakręciło…..i wzbudziło emocję. Wszystko szło w dobrym kierunku…..tylko ja dałem ciała w pewnym momencie pękłem i wyznałem jej cale uczucie do niej…….BYŁ TO BŁĄD całe zainteresowanie pękło jak bańka mydlana. Teraz wiem gdzie popełniłem błąd…..POWODZENIA :)

    8. krzysztof napisał:

      spotykałem się z kasią 8 lat co dzień byłem u niej na noc o 19 niestety zerwła ze mną mówi że miłość do mnie się wypaliła co robić kocham ją chciałbym z nią przeżyć życie jest sporo młodsza

    9. Madzia napisał:

      krzysztof a może tak czytał byś nocieco zasady na tej stronie. Opisz swój problem i wyślij do marso na jego e-maila zamisat walić bezsensowny komentarz pod spodem.

    10. marcin napisał:

      stosuje sie do rad z tej strony, ale a co jesli wiem od znajomych ze ona zaczela spotykac sie z innymi i chodzic po dyskotekach? w domu usiedziec nie moze;/
      bylismy razem ponad 3 lata, juz rozmawialismy o zareczynach a tu kłotnia i koniec

    11. Marso napisał:

      Rób to samo. Imprezuj, spotykaj się ze znajomymi, podrywaj inne kobiety. Nie czekaj, aż się odezwie bo to duży błąd. zacznij żyć własnym zyciem

    12. skwarek napisał:

      Witam! Mam taka sytuajce a mianowice w czoraj dziewczyna mi powiedzaila ze chce to skonczyc. ale jak zapytałem czy na zawsze i jak zapytałem czy dac jej troche czasu to powiedziala ze z kad ona to morze teraz wiedzieć. dzisaij jej napisalem ze tak jak w tekscie wyżej ze mi na niej zalezy i ze szanuje jej decyzje. i mysle ze znajdzie sobie facetka ktory bedize robil jej masaze itp. wymienilem 3. nic nie odpisala. mysle ze z czasem zrozumie ze zle zrobila i do mnie wróci.

    13. skwarek napisał:

      Spróbuje naprawić to co zepsułem i pokazać jej ze sie zmienilem. A zerwała ze mna dlatego ze sie kłucilismy ostatnio. nie moglismy sie dogadac. mysle ze chce tylko odpoczoc odemnie na troceh i wróci.

    14. skwarek napisał:

      Ona mnie nadal kocha i zalezy jej na mnie, ale boi sie tego powiedziec. Bo jak by nic nie czuła juz do mnie i mnei nie kochała to by mi to powiedziala i by mnei nie okłamywała. a kłutinie były brały sie z tego ze czasmi nie potrafilem jej zrozumieć…

    15. Marso napisał:

      Tak kocha Cie i zalezy jej na Tobie, ale chce to skonczyc hehe W ogole co to za pomysl zeby dawac jej jakis czas. Albo chce byc z Toba albo nie. Jak nie wie czego chce to szkoda czasu na nia. Jak bedziesz jej teraz chcial na sile pokazac ze sie zmieniles to na pewno do Ciebie nie wroci. Widze cała wine bierzesz na siebie, a nie widzisz, ze to ona kręci!! Poprostu ją olej.

    16. skwarek napisał:

      A i jeszcze jedno. Ona ostatnio nie okazywała mi miłość. Powiedziała ze tak jest jej łatwiej. A jak pisałem jej w sms czy jest ze mna szczesliwa to zaczynała krecic i nie odpowiedziala odrazu. a jak sie jej pytam wieczorem sms-em czy za mna teskni to ona mi powiedziala ze tak ale odpisala mi tylko dlatego zebysmy sie nie klucili bo wie ze jak by nie odpisala to bylaby zaraz kłutnia

    17. skwarek napisał:

      Nie wiem co mam o tym mysleć. bylismy ze soba 1,5 roku i było dobrze do czasu. I ja juz nie wiem czy ona mnie naprawde jeszcze kocha.

    18. skwarek napisał:

      Marso: co o tym myślisz?

    19. LOL napisał:

      skwarek:

      Ja ze swoją byłem 3,5 roku. Rok temu zerwała ze mną z baaaardzo błahego powodu. Moje zachowanie ?? Żyję sobie normalnie, a ona się ciągle do mnie dobija. Niestety ( dla niej ) wolę póki co być sam, niż z kimś kto nie potrafił mi powiedzieć prawdy w cztery oczy, bo wątpię, żeby ktoś zerwał z tego właśnie powodu ;) Mieliśmy wspólne plany, ja miałem zaplanowane zaręczyny, ale nic z tego nie wyszło z czego się bardzo cieszę :D

    20. klaudia napisał:

      Jak tak patrzę wstecz to to dużo związków mi się rozpadało. I w gruncie rzezczy Cieszę się z tego bo dzięki temu poznawałem, inne dziewczyny.

      Jeślki rozpadł Ci się związek to Ciesz się ztego bo to może być dla Ciebie świetna szansa!

    21. Kamil napisał:

      Widzę jednak że to wszystko nie ma sensu. Dziewczyna zerwała już ze mną 2 raz i to zawsze ja prosiłem… teraz już rozumiem że im wiecej z siebie dawałem to ch…j z tego było. Najpierw myślałem że jest za młoda na to wszystko ale przecież nic na siłę. Ona zerwała to niech teraz wie co straciła !!! Ale po co było to wszystko planowanie i obiecywanie….

    22. Mario napisał:

      A ja chciałbym wrócić do ex wysłałem moją Historię do Marso i na pewno jeśli poradzi to zastosuję się do tych rad. Pozdrawiam serdecznie wszystkich

    23. Kamil napisał:

      Hej Mario jak ona z tobą zerwała to to nie ma sensu ja Ciągle swoją ex prosiłem i to mi zawsze zależało i zawsze dostawałem po dupie i teraz to wiem że to jest dla mnie szansa i dzięki temu poznałem druga dziewczynę i dopiero teraz dotarło to do mnie co ona ze mną robiła i nie tylko ty masz chcieć ale ona też. Bo tak będzie zawsze bo ona będzie wiedziała że ty zawsze do niej wrócisz… Także zastanów się nad tym czy warto

    24. Mario napisał:

      Wiem że warto :) ale masz racje… teraz zaczynam nowe życie – popełniłem od chu… błędów ale kto ich nie popełnia :) Istotne by się uczyć na nich !

    25. Pezet napisał:

      A moje zdanie jest takie: Facetowi i9 kobiecie powinno zależeć tak samo, a nie ze facet sie stara a kobieta ma to głęboko w dupie. Starając sie (za bardzo) okazujemy tylko swoja słabość i dziewczyny mogą z nami zrobić co chcą. Jest równouprawnienie i zależeć powinna obu stronom jednakowo i tyle w temacie od Pezeta:D Chłopaki pamietajcie: Nie ta to inna, dopiero jak zaczniemy sie spotykać z innymi to tak naprawde byłe kobiety wtedy będą o nas zazdrosne:D
      Pozdro:)

    26. Mario napisał:

      Nie prawda ! poczytaj moją historię i ostatni wpis !

    27. dinek napisał:

      Koledzy, mam jedno pytanko – chodzi mianowicie o zazdrość. Jedna koleżanka podpisała mi zdjęcie na nk. Doszły mnie słuchy, że moja była pyta o mnie wspólnych znajomych – czy mam kogoś itd.
      Jednakże upewniłem zawczasu ją w tym, że z nikim nie jestem. Kiedy się z nią spotkałem, powiedziała, że ma ochotę wydłubać oczy tej koleżance, że jest jej ciężko, ale jej przejdzie i nie chce ze mną być. Kontakt właściwie mam z nią obecnie codziennie. Widzę, że jest strasznie niezdecydowana, bo mówi, że nie chce, ale stópki pod moje uda chętnie wkładała, gdy widziała, że wychodzę wkurzony przytuliła się. Prosiła również, żebym nie mówił jej o tym, co robię z innymi dziewczynami, bo bardzo ją to boli.
      Co robić? Do cholery jasnej – jak pomóc jej się określić?

    28. Kerar napisał:

      Kiedyś byłem zakochany po uszy w jednej ponad rok i rzuciła mnie. Byliśmy osobno przez dwa miesiące. Gdy odbudowałem już jakiś kontakt (sytuacja w tym momencie podobna do Twojej) nastąpiło widywanie się co pare dni, przytulanka, ale z drugiej strony czasem gniew albo żal np. gdy zobaczyła że na n-k czy gdzieś na mieście kręci się jakaś dziewczyna koło mnie. Była była strasznie niepewna i z początku reagowałem na to niezwykle uczuciowo. Drażniło mnie to tak jak pewnie Ciebie teraz, bo pewnie chcesz do niej wrócić, nie? Raz było tak, że można było z nią pogadać o wszystkim co nas boli z niesamowitą lekkością, żeby drugim razem obraziła się o to gdy odbiłem jej shit test i wyszła z płaczem.

      Jak rozwiązałem swój problem? Przez jakiś czas słuchałem tego co mówi i dałem się frajerować, do momentu gdy zauważyłem, że dziewczyna próbuje mi wejśc na głowę i powiedziałem basta! Stary, tyle nienawiści w jej oczach zobaczyłem i tyle gniewu jakby te wszystkie kłótnie jakie były do tej pory skumulowały się jednym momencie. Oczywiście parę dni się nie odzywaliśmy. Było jeszcze parę małych kłótni. I gdybym dostawał złotówkę za każdą odrzuconą słuchawkę… Trafiła się raz rozmowa, w której atakowała mnie strasznie, kazałem się jej zamknąć i posłuchać. Mocnym tonem – mówie jej, że wiem czego chce i chcę być z nią, ale [tutaj wstawiłem co mi się nie podoba] że jej niepewność mnie wyżera od środka i mam tego wszystkiego serdecznie dość [trochę nawet krzyknąłem]. Zamarła na chwilę. Z racji, że rozmawialiśmy przez telefon powiedziałem, że muszę kończyć bo mam jeszcze dużo ważnych spraw na głowie. Cośtam jeszcze próbowała mówić, ale jej przerwałem.

      Chwilę później, dostałem smsa, żebym przyjechał. Zignorowałem. Po godzinie napisała, że przyjedzie. Tego wieczoru postanowiliśmy do siebie wrócić.

      Nie popełnij błędu z zrzucaniem się w ramiona. Bądź chłodny, bądź silny i nie daj się sfrajerować. Delikatnie dawaj do zrozumienia, że Ci zależy, ale bez intensywnych emocji. Reszte przeczytasz w „Jak wrócić do byłej”

    29. Michał napisał:

      A ja chyba jestem tym frajerem.. Zerwała ze mną drugi raz.. w ten sam sposób.. przez sms ;/ I tak z dnia na dzień.. w sobote niby mnie kochała.. a w poniedziałek ” to koniec” .
      I znów dla kogoś innego w kim się zauroczyła.
      Co noc pisałem jej bardzo długiego eska o tym co czuje itd.. ona odpisywała rano że jej jest cięzko itd itd.. że napewno zrozumie ze robi zle.. Taki pic na wode.. Moja przyjaciółka i zarazem jej przyjaciółka napisała do niej jaki to ja chodze po szkole załamany itd.. Odpisała tak do niej że była smutna..
      Przyjaciółka mówi że ona jescze zatęskni i bedzie żałować.. No tak.. zatęskni jak tamten ją zostawi albo jej sie znudzi..
      Od dzisiaj jej nic nie pisze..
      Wczoraj do mnie napisała sama żebym tej przyjaciółce dał kolczyki to jej przekaże..
      Zobaczymy jak to bedzie..
      Napewno już nie bede pisał no ale nie bede ukrywał że źle mi z tym..

    30. Kerar napisał:

      Jakby mi laska napisała, że ze mną zrywa przez sms to bym ją skasował z pamięci – znaj swoją wartość. Jesteś facetem! To Ty masz być skałą. Ty masz być twardym fundamentem związku. Była jakaś przyczyna, że z Tobą zerwała, ale oprócz tego, że się sfrajerowałeś i pewnie złożyłeś jej swoje jaja na srebrnej tacy, dzieczyna ma pstro w głowie i im szybciej to zrozumiesz tym lepiej dla Ciebie. Nie łam się i przestań się łudzić, że odzyskasz ją smskiem czy rozmową – ona sama musi poczuć, że Ciebie chce i logicznie jej tego nie zdołasz wytłumaczyć. Pracuj nad sobą. Cierp – to uszlachetnia. Jeśli chce Ci się płakać to płacz – ale gdzieś gdzie Cie nikt nie widzi. Nie daj jej zobaczyć łez – myślisz, że jak zobaczy Cie takiego skopanego to ją ruszy serce? Stary – ona zerwała z Toba przez sms – ma Cie totalnie w zadku.

      I nie martw się – wszyscy przez to przechodziliśmy. Uwierz – też myślałem, że chodząc załamany, błagając, płacząc skruszę jej mur na serduchu – nic bardziej mylnego. Czytaj to co piszą inni i ucz się. Opisz historie w e-mailu do Marso.

      Głowa do góry, uzbroj się w cierpliwość – baby potrzebują czasu, mają baaardzo wolne procki :]

    31. Michał napisał:

      No właśnie.. przez sms.. i to drugi raz.. No ale nie bede oszukiwał że ją kocham.. nie potrafie tak po prostu zapomnieć.
      Przyjaciółka która chodzi z jej bratem powiedziała że jeszcze sobie o mnie przypomni i zatęskni.. No ale ja nie wiem czy chce znowu się pakować po to żeby po miesiącu napisała mi kolejnego eska ze to koniec.. Staram się jakoś nie myśleć no ale ciągle mam ją przed oczami i te wspólne chwile..
      No ale trzeba wziąć się w garść.. Bedzię ciężko ale jakoś trzeba. Fakt jest młoda (16 lat) i jej bije troche.. Chociaż po tym co mówiła, pisała wogóle się nie spodziewałem że znowu to się stanie.
      Może kiedyś sobie o mnie przypomni.. Ja jestem raczej stały w uczuciach i jeszcze nie zerwałem nigdy z dziewczyną a miałem ich niewiele bo 3. Bardziej przeżywam to rozstanie niż z tą z którą byłem o wiele dłużej..
      No ale dobra tam.. Nie będę już się żalił bo pewnie każdy się śmieje jaki to ja naiwny jestem itd ;)

    32. Kerar napisał:

      Jak mowiłem – każdy przez to przechodził. Wierzysz, że ona się ustatkuje? Pomyśl sobie tak – mi zawsze pomaga jak mam te myśli – czy chciałbym z nią spędzić resztę życia? Czy jest tego warta? Czy jest warta mnie?
      I nie – nie chcesz do niej wracać, chyba, że po raz trzeci chcesz być puszczony w maliny. No cóż – Twoje życie, rób co chcesz

    33. dinek napisał:

      Dzięki Ci Kerar za odpowiedź:)
      Mnie dzisiaj moja bardzo zaskoczyła – pytała czy pojechalibyśmy sobie do Torunia… Po czym, kiedy zaproponowałem inny termin się z tego wycofała:D. Nie kapuję jej logiki:). Ciekawe co dalej, czy będzie tak, jak pisałeś:). W zasadzie przez ostatni tydzień przez większość wieczorów dostawałem smsy z prostą treścią „dobranoc”. To wszystko jest dziwne. Mówi, że nie chce, a robi co innego… Niby niewinnie, ale coś za tym chyba siedzi…

    34. Michał napisał:

      To co napisze będzie głupie.. ale chciałbym z nią spędzić resztę życia.. :(
      Minął już tydzień.. a ja ciągle mam doła ;/
      Co najlepsze jej mama chyba jeszcze nie wie że ze mną już nie jest bo podobno jak wychodzi z domu to mówi że jedzie ze mną a tak naprawde jedzie do tamtego..
      Wiem że przyjdzie taki dzień kiedy zatęskni i się odezwie..
      Ja naprawdę nie umiem tak się szybko odkochać, zapomnieć czy szukać sobie innej.. choćbym szukał nie wiem jak, to takiej nie znajdę zresztą ciągle bym miał ją przed oczami jak teraz :(

    35. Kerar napisał:

      Tak to głupie Michale. Jednak z pozycji w której teraz jesteś tego nie zobaczysz. Dopiero po pół roku, gdy wreszcie wyjdziesz z UZALEŻNIENIA od niej (podkreśliłem celowo jedno słowo :)), przyjdziesz tu, zobaczysz co napisałeś i zależnie od tego jaki dystans masz do swojej osoby parskniesz śmiechem lub nostalgicznie się uśmiechniesz – ja parsknąłem śmiechem na swoje wypociny, które na całe swoje zjebane szczęście chowałem dla siebie :).

      Bo nie kochasz. Kochanie to coś co jeszcze poznasz, gdy będziesz przy osobie, która nie będzie Cie traktować jak ścierke. Nie kochasz – uzmysłow to sobie. To czyste uzależnienie, głupia reakcja organizmu na brak bodźca, do którego przyzwyczaił się nacodzień. Proponuje Ci prosty detox, bo tak powinno się nazywać ten krok: dużo czasu, wódki, kumpli, imprez, dziewczyn (nie musisz się z nimi umawiać, po prostu rozmawiaj). Pewnie myślisz, że jesteś jedynym facetem na świecie który to przechodzi. Pewnie chcesz zachować te wzniosłe piękne uczucia przed naszymi czysto-szowinistyczno-chamskimi radami. Prawda jest jednak taka, że ten scenariusz powtarza się od wieków, a zmieniają się tylko aktorzy. Wiem, że jest Ci trudno i dla poprawy humoru, powiem Ci, że ryczałem do księżyca za swoją :D a to, że teraz mam na to wszystko tak wyjebane, to nie schamienie, czy pozbawienie się uczuć – to szanowanie własnego człowieczeństwa (choć nie ukrywam, że czasem jeszcze do niej tęskno). Prawdziwe uczucia schowałem głęboko i niech najwytrwalsza i najwspanialsza się do nich dostanie. „Jestem zajebistym facetem, więc należy mi się taka sama dziewczyna” – ktoś kiedyś rzekł. Głowa do góry.

      Znów się rozpisałem, sorry – czuję, że mam misję pomagania w takich sytuacjach. Sam przez to ciężko przeszedłem niedawno.

      Pozdro

    36. Radekk napisał:

      To co powiecie jak to ja zerwalem z dziewczyna, bylismy 4,5 lata teraz tego zaluje i chcialbym wrocic ? ten schemat chyba nie pomoze.

    37. Kamil napisał:

      Hej Mario Pezet chyba jeszcze nie przezył powaznego zwiazku i nie wie co mowi ale mam nadzieję że kiedyś to zrozumie. Nikt tutaj nie pisze żeby sę czymś przechwalać ale żeby wymienic swoje doświadczenia. I swietnie Mario że jest już w miarę ok. Nigdy nie wiesz co Cię czeka i zawszę trzeba miec głowę na karku i chodz już myslisz że to ta jedyna to nigdy nie wiesz czy się coś spierd…oli czu nie. Nigdy nie trzeba przestawać próbować…. zawszę jest jakaś nadzieja. Każdy ma swoje życie i to tylko od niego zależy co zrobi. Powodzenia ;)

    38. Kamil napisał:

      Hej Radekk nie obraz się ale jak to była naprawdę jakas fajna dziewczyna to głupi byłeś. Chłopie 4,5 lat to w chu… czasu. Napewno mieliscie dużo zajebistych wspomnien i fajnych chwil. Staraj się może Ci wybaczy. Życzę szczescia

    39. Kerar napisał:

      Kamil widzę, że jesteś naładowany nadzieją na to, że wszystko można naprawić i wszystko może wrócić do normy nawet po największych możliwych świnstwach. Ok facet który chce wrócić, może tak myśleć, ale nadzieja to bardzo niewiele – trzeba mieć pewność i determinację do tego, żeby odbudować związek, gdyż jest to niezwykle trudne zadanie. Proszę zauważyć, że do tego że jest sens do wszystkiego wracać, trzeba przekonać drugą stronę! Powodzenia w próbach dotarcia do kobiety, która była z Tobą 4,5 roku a którą rzuciłeś i która poczuła się porzucona.

      Skończyłem ze swoją kobietą (którą uważałem za kobietę życia) po raz drugi i choć są momenty kiedy nawet łza poleci za wspólnie spędzonym czasem to nie chce wracać. Czasem trzeba rozdzielić chęć powrotu dla samej chęci opuszczenia wyspy „samotność” a rzeczywistą potrzebą bycia z drugą osobą i chęcią spędzenia z nią razem przyszłości. Wspomnienia i fajne chwile przeżyte razem, owszem dają mocnego powera tym wszystkim zakołatanym w głowie zakochanym myślom, ale w zdecydowanej większości wypadków zanikają zaraz po triumfalnym powrocie i voila – mamy ponownie szarą codzienność od której kłotnię i rozpad dzieli naprawdę cienka linia. Kocham swoją kobietę, ale decydujemy się w życiu na rozstanie z jakiegoś konkretnego powodu, który już na zawsze będzie wiercił naszą świadomość. Wszyscy chcą wracać, ale mało kto zdaje sobie sprawę, że najbardziej dorosłą (już nie chodzi o kategorie facet czy frajer) decyzją jest pozostawić przeszłość tam gdzie jej miejsce – za sobą.

    40. Kamil napisał:

      Tak przeszłość przeszłoscia i co było nie wróci ale to jest wasze życie i jak je sobie ułożycie to tak bedziecie mieli. „Każdy jest kowalem swojego losu” I wszystko można naprawic jezeli dwie strony tego chcą. I nie musisz mi nic tłumaczyc ja doskonale to rozumiem nawet nie wiesz jak bardzo. Wiem że nie jest Ci łatwo… I albo trzeba zrobic tak żeby było naprawdę super albo dać sobie raz na zawszę spokój!!!
      I ja nie powiedziałem że wszystko można naprawić i wszystko może wrócić do normy nawet po największych możliwych świnstwach. Bez przesady. Co można to można. Ja mówię o normalnym rozstaniu a nie przez jakas zdradę czy cos w tym stylu. Nie wiem jak ty ale ja z taka dziewczyna to nie chciałbym być. Chyba każdy ma swój rozum prawda.

    41. Mario napisał:

      Zgadam się z Kamilem ?Każdy jest kowalem swojego losu? i choć teraz jest ciężko to za jakiś czas będzie łatwiej ! Wtedy też ocena sytuacji i chęci powrotu będzie najbardziej trafna ! W tej chwili choć już sporo czasu minęło od rozstania to ciągle mnie ciągnie, lecz daje sobie więcej czasu by za 5-6 może więcej miesięcy spojrzeć na nią i odpowiedzieć sobie na pytanie czy chcę wrócić do niej (powalczyć o nią) czy też raczej już nie. Wydaje mi się że kobietą też potrzeba czasu aby zrozumiały że to Ty byłeś i jesteś odpowiednim materiałem :) Mogę się mylić bo w końcu kto zna kobiety i kto je zrozumie, nawet one same siebie czasem nie rozumieją :)

      Pozdrawiam wszystkich i trzymam kciuki za powroty bo jak mówi powiedzenie „nie wchodzi się do tej samej rzeki dwa razy” tak ja powiem że rzeka za każdym razem jest inna, ma inne prądy nurt się zmienia i czasami warto walczyć o miłość :)

    42. Kamil napisał:

      Tak kto zna kobiety i kto je zrozumie, nawet one same siebie czasem nie rozumieją… Święta prawda. A czy jest warto to każdy się musi z nas przekonać. Ale trzeba walczyć bo samo nic nie przyjdzie… niestety. Pozdrawiam Mario 3maj się ;)

    43. Kerar napisał:

      Czasem najlepszą bronią jest chłodnik :D

    44. Mario napisał:

      Ale nie zawsze !
      Ja to czasami myślę czy warto w ogóle w jaki kolwiek związek wchodzić na dłużej. I tak w końcu się spieprzy, wkroczy monotonia w ten związek a wtedy słyszymy „to koniec” i wszystko od nowa. Jestem typem człowieka który nie pomyśli czasami o wielu rzeczach, troszkę leniwy na pewno z wielką wyobraźnią i wielkim serduchem !!! Ale czy warto myśleć o małżeństwie, dzieciach. Tyle się słyszy o rozwodach ??? Chyba troszkę po filozofowałem :D ale do cholery-chyba miłość jest najważniejsza, bo to dzięki niej chce nam się żyć, czujemy że możemy skoczyć z samolotu i wiemy że nic się nam nie stanie bo ta druga osoba jest przy nas :P Chaotyczne te moje przemyślenia !
      Pozdrawiam

    45. ktośtam napisał:

      No moja zabiegala o mnie dlugo. Spotkala sie raz, ja nic. PRzez kilka tygodni ciszy, po ktorych nastapilo duzo telefonow od niej, smsow itd i w koncu drugie spotkanie. Po ponad miesiacu wrocilismy do siebie. Miala w tym czasie jednego szczura i jeden koles wykorzystal tak samo ja. Niby wiele zrozumiala. Wygadala sie z wielu rzeczy, nawet z tego ze sprawdzala mi maila, nosila moje zdjecie w telefonie. Ale mimo tego ma watpliwosci. Duzo watpliwosci. Wiec powrot to nie wszystko. Pozdrawiam.

    46. siema napisał:

      Najważniejsze jest żęby nie pokazywać kobiecie ze sie na niej zalezy- jak mnie rzucila moja to przez 2 tygodnie sie do niej odzywalem chcialem sie spotkac- byłem kupą ;] teraz mam to w dupie i to ona pisze menie na ktore odpowiadam jednym zdaniem albo nie odpowiadam, co dalej- zoabczymy ale i tak miął miech (2 tygodnie non stop balety) i juz sam nie wiem czy chcialbym do niej wrocic. Pewne jest że jesli sie mnei o to spyta na bank nie odpowiem tak :) jest tyle pięknych kobiet na tym po****nym swiecie- nie ma co zawracac sobie głowy jedną z nich, ktora zdeptała Twoją miłość, w koncu znajdziesz dziewczyne wartą Ciebie…pzdr

    47. zalamany napisał:

      Wita.ja bylem z dziewczyna 5 lat.byly juz zareczyny juz razeem mieszkalismy.ogolnie wszystko mamy wspolne itd.nagle ona stwierdza ze to koniec i ze sie wyprowadza.mielismy juz kilka razy koniec ale nie na dlugo gora kilka dni.tym razem wyprowadzila sie i na koniec powiedziala mi ze jak stwierdzi ze to ja to wroci.chce sie pobawic.teraz leci 3 miesiac odkad jej nie ma i ciezko mi jest.moglem wczesniej przeczytac te rady a robilem dokladnie odwrotnie latalem za nia byly kwiaty przeprosiny cala wine zrzucalem na siebie itd.mam nadzieje ze sie wszystko ulozy ale jest mi ciezko.chcialem to naprawic ale nic nie moge zrobic.

    48. sss napisał:

      Powiem tak, miałem podobną sytuacje i zdarzyły się rzeczy które robiłem przeciwnie do tego co pisze, ale też były niektóre które były według tego co jest napisane, choc cyztam to dziś, a zdarzyło się wszystko 3 miesiące temu.

      Powiem tak, trzymajcie się pewnego motta: „Jeśli dziewczyna Cię rzuciła, to pokaż jej co straciła”. Autor tego tekstu by mógł podać to na tytuł anwet i by pasowało :D. Może od samego początku nie robiłem tak jak powinienem, ale teraz niech widzi, bo straciła tak naprawdę o wiele więcej niż ja.

    49. sss napisał:

      Do mojego komenta wyżej,

      Wracać narazie bym nie wrócił, może kiedyś gdy wyszaleje się z innymi dziewczynami, bo charakter jaką osobą była odpowiadał mi bardzo, ale czasem trzeba pokazać co się straciło.

    50. czarna32 napisał:

      5 lat to nie jest duzo ani nie jest malo. Tez bylem z kobieta 5 lat i patrzac z perspektywy czasu nie zaluje ze sie rozstalismy.. Poczatki sa ciezkie ale to nie jest nic czego by czlowiek nie przezyl. Moglbym sie rozpisywac ale nie ma sensu sie powtarzac.. Kerar szacun dla ciebie, wiesz co mowisz… Najlepsza rzecza ktora mozesz zrobic to przecezeli chodzi o moje zdanie, w twojej sytuacji wymazalbym ja calkowicie z pamieci… Napisze moze z jej punkt widzenia… wroce do ciebie jezeli nie znajde lepszego bata albo wiekszego frajera… Na tym swiecie jest cala masa fajnych kobiet i jezeli kiedys bedziesz myslal ze spotkales te jedyna pamietaj ze na jej miejsce jest zawsze znajdzie sie inna… Nie pozwol sie dymac… Przepraszam za wyrazenia i pozdrawiam.

    51. Kamill napisał:

      Tak to już jest chłopaki albo ma się rozum albo ma się ci…pe. W związku mężczyzna po pewnym czasie staje się leniwy a jak to kobiety ciągle szukają wrażeń. Raz jej pokażesz że ona jest górą i już jesteś w dupie. To ona musi wiedzieć że to ty jesteś dla niej najlepszym z możliwych wyborów. A jak nie ta to następna i możemy się cieszyć z tego że możemy poznawać nowe ;) pozdro

    52. kamil napisał:

      Ehh a ja Wam powiem, że to co tu wszystko jest opisane, działa. Żeby nie cierpieć najlepiej jest całkowicie zapomnieć o byłej i nie myśleć o niej, a w odpowiedni sposób się zachowując ona sama przyjdzie. Pozdrawiam !

    53. lolekc napisał:

      zgadzam się z kamil’em na efekty dlugo nie bedzie trzeba czekac, szybko ona pierwsza napisze nawet z byle jakiego powodu tak zeby „zagadac” a to wszystko z ciekawosci „co on tam robi… czemu mnie olewa?!” ale nerwy na wodzy i uczucia jest takie przyslowie..
      „Jeśli kochasz puść wolno, jeśli wróci jest Twoje. Jeśli nie – nigdy Twoje nie było.”
      na dodatek polecam film brzydka prawda :D

    54. Kenzo napisał:

      No nie wiem lolekc czy tak szybko.
      Ja stosuje rady już trzy miesiące i nic…

    55. lolekc napisał:

      Kenzo! ale co całkowita cisza?

    56. kenzo napisał:

      No absolutna cisza. Rozstaliśmy się bez żadnych kłótni itp. Po 3 latach bo pojawiła się monotonia. I od trzech miesięcy nie odzywam się ani ja ani ona.

    57. esut20 napisał:

      Spoko u mnie to samo i też 3 miesiące:) Muszą pocieszyć się wolnością. Myślą , że są twarde i ze wszystkim dadzą sobie radę. Może nawet znajdą jakiegoś pocieszyciela. Trzeba przez to wszystko przejść.

    58. załamany napisał:

      Ja pisalem swoja historie pod numrem 47.i powiem wam jak od pazdziernika sie wyprowadzila nasze stosunki tylko sie jeszcze pogorszyly.teraz dochodza klutnie o kase itd.kto co zabiera itd.a ona niby ma juz nowego chlopaka tak o nigo walczyla ze masakra.on mial ja gdzies a doprowadzila do tego ze prawie albo juz sa para.kompletnie na mnie sie wypiela.ale wiem dlaczego kolezanki byly wazniejsze odemnie i tak jej namacily w glowie ze dala juz sobie ze mna spokoj.i teraz twierdzi ze tn to jest jej ideal.Maskara ale tez juz inaczej do tego podchodze.juz mnie to tak nie boli i powoli zaczynam myslec o innych dziewczynach jest ciezko ale trzeba zyc dalej.Poprostu nic na sile stwierdzilem.jezeli bedzie chciala kiedys wrocic to ona bedzie musiala sie starac o nia a nie ja a jak nie to trudno moze to i lepiej i moze poprostu tak mialo byc.tym sie pocieszam.Trzymajcie sie i piszcie madre rady .Pozdrawiam wszystkich ZALAMANYCH.

    59. lolekc napisał:

      „juz mnie to tak nie boli i powoli zaczynam myslec o innych dziewczynach jest ciezko ale trzeba zyc dalej.”… podpis zalamany – no nie zle nie zle :)
      kobieta i pieniadze zawsze ida w parze i zawsze jest to zła para… o jedna para z duzo…
      negatywne energię można tłumic w sobie ale lepiej je np. wychodzić proponuję wyjazd w góry na szlak … a tak w schronisku zawsze ktoś czeka na Ciebie z ciepła herbata :)
      3maj sie mistrzu i powodzenia

    60. Mario napisał:

      Witam wszystkich.
      No to koledzy mogę powiedzieć że po tych paru miesiącach wiem już że nie wrócę do swojej byłej. Widzę to teraz dokładnie i choć czasami wiadomo za tęskni się to i tak cieszę się z obecnej sytuacji :) I mam rade dla wszystkich po rozstaniu.
      Dajcie sobie czasu, naprawdę to najlepszy doktor na złamane serca:)
      Pozdrawiam wszystkich

    61. Brutecki napisał:

      No to teraz ja dodam coś od siebie ;p . Prawda jest taka że dopiero wtedy można powiedzieć że nie chce się wrócić do byłej jeżeli :

      1 Widzisz ją z innym i cię to nie rusza
      2 Nie tęsknisz za nią , nie wspominasz wspólnych chwil
      3 Jak ona chce wrócić nie zastanawiasz się co zrobić
      A prawda jest taka że człowiek chce zawsze to czego nie może mieć lub coś co stracił .Nie brałem pod uwagę dumy i urażonego ego którym można się unieść

    62. piotr napisał:

      dziekuje bardzo mi to pomogło teraz taki zrobie planik jak tu jest opisany niedam za wygrano z jej strony

    63. franek napisał:

      Jak natomiast poradzić sobie z myślami że nas wykorzystała ( np 4 lata u mnie) i teraz bawi się z innym? Jak poradzić sobie z myślą że te kochane słodkie dziewcze sie teraz kocha z innym? jak ???

    64. Marso napisał:

      A to nie jest wystarczajace, zeby o niej zapomniec? jakby byla taka kochana i slodka to by Cie nie wykorzystala i nie byla teraz z innym. Ona bawi sie w najlepsze, a Ty o niej myslisz? heh Czlowieku życie masz jedno, a kobiet miliony!

    65. Michaś napisał:

      Ja to ostatnio przeżywałem, nom niestery bywa, ale nie zgodziłem się na przyjaciela ^^ nie płakałem, nie wiem czy napisze do mnie, zobaczymy, co będzie to będzie, dzięki tej stronce zmądrzałem i to bardzo, dzięki Marso

    66. jasiek napisał:

      Rady zamieszczone na stronie działają. Kobiety chcą być sprytne ale my musimy byc sprytniejsi. W momencie kiedy dajesz kobiecie siebie i ona wie że ma cię tylko dla siebie przestaje jej zależeć, kobiety trzeba trzymać w nie pewności. Byłem ze swoją pindą prawie 4 lata. wyjechała na wymiane studencką i zaczęło się psuć. w sumie spodziewałem się że to będzie koniec ale poczułem się jakby mnie ktoś w jaja kopnął kiedy zerwała. Byłem strasznym frajerem i chciałem wszystko naprawić a to tylko upewniało ją że ma mnie w garści. Teraz nie odzywam się wogóle, ona pisze. Są już efekty. Żałuje już tego że się rozstaliśmy i uważa że żaden facet nie jest w stanie mi dorównać. Ale na razie się nie napalam bo wiem że ona próbuje mnie wybadać. Podejrzewam że na razie nie chce wracać ale chciałaby mieć taką możliwość. Wszystkie baby są głupie oprócz naszych matek i nie dajmy się rolować.

    67. esut20 napisał:

      „Wszystkie baby są głupie oprócz naszych matek i nie dajmy się rolować”

      Mylisz się kolego, one są dużo mądrzejsze i sprytniejsze od nas:) Też kiedyś uważałem tak jak ty, a wynikało to z tego, że sobie z nimi nie radziłem i mówiłem, że są głupie. Tak naprawdę, to my faceci, jesteśmy mniej sprytni i dlatego ja staram się poznać jak myślą i czego pragną kobiety. Tobie polecam , zrób tak samo i nie będziesz mówił, że są głupie:)

    68. jasiek napisał:

      esut2

      ?Wszystkie baby są głupie oprócz naszych matek i nie dajmy się rolować?

      W tej wypowiedzi nie podważałem inteligencji kobiet. Także uważam że te bestie są sprytne i przebiegłe i mądrzejsze od na. Nawiązałem do tego że w momencie kiedy dajesz kobiecie siebie i ona wie że ma cię tylko dla siebie przestaje jej zależeć. To jest dla mnie głupota. Pozdrawiam.

    69. jasiek napisał:

      Do zamieszczonych wyżej rad mogę jeszcze dodać coś z kopalni mądrości dla mężczyzn czyli z „Ojca chrzestnego” :”nigdy nie mów tego co myślisz”. Każdą wypowiedź przemyślcie nie odpisujcie od razu na każdego smsa czy wiadomość na gg. Najlepiej odpisywać dodając troche tajemnicy o sobie. Kidy pyta czy kogoś macie najlepiej napisać że jeśli coś się u was konkretnie zmieni to jej o tym powiecie, to działa kobieta ma świadomość że coś jest na rzeczy ale nie chcesz jej o tym mówić, zazdrość w niej na pewno zadziała. Jeśli ktoś ma jakieś skuteczne metody znane z autopsji podzielcie się.

    70. andrzo napisał:

      Witajcie, ja też chce się podzielić moim zdaniem na ten temat. Miałem identyczną sytuację, zerwała ze mną dziewczyna, i to z błahego powodu, powiedziała ze mnie kocha ale woli być sama, bo wtedy nie ma zmartwień drugiej osoby. Poczatkowo przezylem szok, wszystko wydawało się takie idealne, a tu banka prysła… wtedy zrobilem bład chciałem do niej wrócić i się spotkać, ona nie chciała ze mną gadać. Więc na ,, do widzenia” napisałem jej że nie spodziewałem się że jest taka dziecinna i kazałem jej dorosnąc. Od tego czasu minął tydzień, ona jeszcze nie napisała, tylko z opisów gg widze że jej ciężko i że jej mi brakuje. Nie bede już dawał sobie wchodzić na głowe i zobaczymy czy pomoże. Wszystko co miedzynami zaszło jest jeszcze świeze, ale czas podobno leczy rany..

    71. esut20 napisał:

      Mylisz się, to co napisałeś odnosi się tylko do mówienia o Twoich uczuciach. Poza tym lepiej jest być szczerym , aż do bólu, bo kobiety wyczuwają nieszczerość i nie ufają takim facetom.

    72. Radas25 napisał:

      Rozpoczynam ten misterny plan!!! Dam znać jakie były tego efekty:)

    73. Marso napisał:

      KOMENTARZE ZOSTAJĄ WYŁĄCZONE W TYM TEMACIE!