Jak poderwać przyjaciółkę.

Wielu mężczyzn podkochuje się w swojej przyjaciółce. Żyją nadzieją, że ona kiedyś doceni ich poświęcenie i zakocha się w nich.
Są dla niej oparciem, doradzają, zabierają na imprezy, wysłuchują o jej problemach z facetem, są praktycznie na jej każde zawołanie.
Zapewne słyszałeś nie raz jaki to jesteś super, jaki masz zajebisty charakter, że zawsze może na Ciebie liczyć. Bywało też tak, że ona zwierzała Ci się ze swoich problemów w związku, Ty ja pocieszałeś i doradzałeś, a ona jechała do swojego faceta i pewnie uprawiali seks. Ty w tym czasie leżałeś sobie na łóżku szczęśliwy, że jej pomogłeś i byłeś przekonany, że gdy ona z nim zerwie będzie Twoja.
Stało się, rozstali się. Jesteś wniebowzięty. Tak to jest okazja dla Ciebie. Masz swoje 5 min.
Zaczynacie się coraz częściej spotykać, robicie razem zakupy, chodzicie na imprezy, rozmawiacie o swoich problemach, przytulacie się. Ona jest szczęśliwa, że ma takiego przyjaciela jak Ty. To tylko kwestia czasu, kiedy będziecie razem….
Spotykacie się któregoś dnia i ona mówi: „Muszę Ci coś powiedzieć „ serce zaczyna Ci bić myślisz sobie „zapewne powie, że się we mnie zakochała”
Przed oczami masz te wasze nadchodzące wspólne chwile, po czym słyszysz „wiesz poznałam kogoś!! Jest super, wygadany, wrażliwy, już się nawet całowaliśy……”
Powiedz mi teraz….
Ile jeszcze facetów ona będzie mieć zanim dostaniesz swoją szansę?
Czy w takich momentach nie czujesz złości, że Ty robisz dla niej wszystko, jesteś zawsze przy niej , a inni zgarniają nagrodę?
Jak długo chcesz jeszcze być wiecznie tym drugim?

Muszę Ci powiedzieć, ze poderwanie przyjaciółki z którą znacie się już kilka lat jest o wiele trudniejsze niż powrót do byłej.
Brak jakiegokolwiek kontaktu intymnego sprawia, że ciężko zaistnieć Ci w jej oczach jako potencjalny facet. Po drugie nie jesteś dla niej atrakcyjny. Gdy bez wcześniejszego przygotowania spróbujesz ją pocałować, możesz tylko przestraszyć swoją przyjaciółkę. Po prostu w jednej sekundzie uświadomi sobie, że pocałunek może zburzyć wasze relacje. Czasem może być tak zszokowana jakbyś co najmniej chciał ją zabić. „Co Ty robisz”?? Efekt? Zakłopotanie i ochłodzenie się waszych relacji.

Przedstawię Ci teraz 4 etapy jak poderwać przyjaciółkę.

Etap 1.

Jeżeli wpadłeś w ramę przyjaciela i masz dość bycia nim, musisz przestać zachowywać się tak, jak miało to miejsce do tej pory. Skoro ona traktuję Cię jak przyjaciela to właśnie tak się zachowujesz. Żeby ją poderwać musisz zrobić kilka rzeczy:

– Nie próbuj jej zrozumieć i doradzać. Najlepiej zmieniaj temat, gdy mówi o jakimś facecie
– Nie rozmawiaj z nią o swoich problemach i nie żal się jej
– Nie bądź na każde zawołanie, kiedy ma problem
– Nie rozmawiaj z nią godzinami na gg.
– Zacznij być trochę niedostępny. Nie pisz i nie spędzaj z nią już tyle czasu niż do tej pory.
– Żyj normalnie swoim życiem i traktuj ją jak normalną koleżankę. Nie pisz pierwszy smsów, jeżeli ona napisze pierwsza nie odpisuj od razu.
– Zacznij ją olewać

Etap 2.

Gdy już jej podpadłeś i przestajesz być tym jej misiem przytulanką możesz zacząć budować swoja atrakcyjność w oczach przyjaciółki. Możesz ja zacząć podrywać:

– Wzbudź w niej zazdrość rozmawiaj z nią mniej, a z innym dziewczynami trochę więcej. Powinna sama proponować spotkania, ponieważ ostatnio straciliście kontakt i pewnie brakuje jej spotkań i rozmów z Tobą
– Zacznij eskalować dotyk. Dotykaj ją często w różne miejsca
– Gdy jesteś z nią pomyśl jak to było ostatnio, kiedy miałeś ochotę na jakaś dziewczynę. To zadziała również na nią
– Gdy czujesz jej perfum, wykorzystaj to i powąchaj ją np. szyję, delikatnie ocierając się brodą lub ustami o jej skórę.
– Bądz trochę arogancki. Rzuć czasem jakąś śmieszną uwagę w jej stronę albo komentarz, ale z umiarem.
– Jeżeli jesteście na imprezie tańcz z nią wprowadzając intymny dotyk

Etap 3.

Jeżeli wykonałeś dwa poprzednie etapy Twoja „przyjaciółka” ma teraz kisiel w głowie. Wie, że się zmieniłeś. Jesteś dla niej teraz kimś innym. Twoje zachowanie sprawiło, że myśli o Tobie teraz inaczej….stajesz się dla niej atrakcyjnym facetem o charakterze, który zawsze był dla niej idealny.
Teraz najważniejsza rzecz. Musisz wywołać w niej stan pożądania:

– Gdy siedzicie blisko siebie powiedz coś takiego:

” Każdy z nas ma jakieś marzenia. Mężczyźni chcą być gwiazdami piłki nożnej , a kobiety marzą o swoim księciu z bajki. Większość kobiet nie dostrzega jednak, że w śród jej znajomych jest na pewno taki książę. Uwielbia z nim spędzać czas, rozmawiać, chodzić na zakupy. Tracą czas na przyjaźń, a przecież może łączyć ich coś wyjątkowego prawda?”

Teraz obserwuj jej reakcję. Jeżeli patrzy na przemian w Twoje prawe i lewe oko lub na usta, jeżeli nic nie mówi , jest cisza, jeżeli mruga oczami NATYCHMIAST JĄ POCAŁUJ!!
Jeżeli nie zrobiło to na niej wrażenia. Nic się nie stało. Po prostu będziesz próbował dalej.

Etap 4.

Ten etap możesz zastosować, gdy po kilku spotkaniach etap 3 nie pomaga.
Mówisz jej prosto w oczy, że od dawna coś do niej czujesz, nie możesz tak dalej tego ciągnąć. Jest dla Ciebie wyjątkową osobą i musisz zerwać z nią całkowity kontakt.
Pamiętaj jednak że na świecie jest mnóstwo kobiet, a dobrą przyjaciółkę na prawdę trudno znaleźć.
Zanim zepsujesz waszą przyjaźń zastanów się czy warto, bo później może nie być już powrotu.

Ten post został opublikowany w piątek, Listopad 27th, 2009 at 04:25 i umieszczony w kategori Porady. Możesz obserwować odpowiedzi w tym temacie klikajac tutaj RSS 2.0. Możesz zostawić swój komentarz.

41 komentarzy to “Jak poderwać przyjaciółkę.”

  1. Piotrek napisał:

    Dzięki za rady tylko ze w moim przypadku nie funkcjonuje etap 1.Czy z przyjaciela nie moge doniej odrazu ”zarwac”???Mam nadzieje ze to poskutkuje.

  2. Marso napisał:

    co Ci nie funkcjonuje? Spróbuj te swoje „od razu” zobaczysz jak Cie na dystans wezmie…

  3. Riposto napisał:

    o kur … Normalnie dalej nie wierze ze to co napisałeś wyzej jest prawda 0.0 .

    Ja własnie mam dokładnie tak jak kolega wyzej wymienił jak chciałby zrobić !!

    Tylko problem w tym ze wczesniej nie czytałem tego poradnika i nie wiedziałem jaki bład robie … ; /

    Ja własnie zrobiłem to ze ominalem etap 1 i odrazu etap 2 zaczalem ; / …

    Co prawda jestesmy przyjaciolmi , dobrze nam sie spedza czas , ale ona ma do mnie dystans ; / …

    Możesz cos doradzić co zrobic gdy zrobiłem ten bład , i ona ma do mnie dystans ;p czy moze powinienem wszystko od poczatku od etapu 1 i od nowa ?

    Plis , to dla mnie bardzo wazne ;p

  4. Marso napisał:

    Widzisz Piotrek co napisał Riposto? „ma do niego dystans” Zacznij od etapu 1 po to on jest

  5. ziomek napisał:

    ja tez zrobilem ten blad, nie wiedzialem o tym poradniku i ominalem 1 etap. Niestety nic z tego niewyszlo. Czy jesli zaczne teraz od pierwszego etapu to mam jakies szanse?

  6. Roman napisał:

    Witam, rowniez mam podobny problem co kolega wyzej.
    Powiedzialem jej co do niej czuje ale ona nie czuje nic do mnie i dalej jestesmy przyjaciolmi. Jesli zastosuje sie teraz do poradnika to mam szanse cos osiagnac i ona zrozumie, ze popelnila blad nie zgadzajac sie na cos wiecej? prosze o rade

  7. Marso napisał:

    szanse zawsze sa i w sumie to jedyne wyjscie. Jakby nie działało to bym tego nie pisał.

  8. lut napisał:

    kiedy próbowałem poderwać przyjaciółkę, nie znałem jeszcze tej strony, nie znałem jeszcze tych etapów, byłem miły, cały czas chciałem jej doradzać itp… teraz wiem, że to był błąd.. Pewnego dnia pokłóciliśmy się, ona powiedziała mi, że nie mamy po co utrzymywać tej znajomości, kiedy ona chce przyjaźni, a ja coś więcej. Nie widziałem jej już pół roku. Myślisz, że gdyby udało się reaktywować tę znajomość i zastosować te metody, to by dało jakiś skutek? I drugie pytanie, czy jest w ogóle szansa odnowić tę znajomość?

  9. konus napisał:

    zrobilem tak i juz nie mam przyjaciolki!!

  10. tomek napisał:

    Dokładnie … obawiam się tego co stało się z kolegą wyżej, że i tak nie uda się zdobyc dziewczyny a co gorsza stracę przyjaciółkę:( Nie wiem co z tym robic… Myślę ze to poprostu pech tak chciał ze poznaliśmy się akurat w takich okolicznościach a nie innych. Bo gdybym jej nie znał tyle lat łatwo byłoby pojawic się w jej życiu i zaszumie. Nie mam racji ???

  11. Marso napisał:

    Nie żaden pech, bo za pewne robiles dla niej wszystko i myslales, ze to was zblizy. Masz wybór albo przyjaciółka albo ryzyko. Zresztą przejście z przyjaciela w faceta to bardzo długi proces, a niektózy to by chcieli to zrobić w kilka dni. Jest tyle dziewczyn na ulicach nikt nie karze wam stosować tego co tu napisałem.

  12. tomek napisał:

    No wiadoma sprawa. Nie wiem czy jestem na tyle odważny by podjąc takie ryzyko. Bo nie ma co się oszukiwac to nie jest takie proste jak by się wydawac mogło. Jak dla mnie taka zmiana to oczywiście mogła by zajśc od razu wydaje mi się że byłbym na to gotowy ale nie wiem jak by to odbierała druga strona.

  13. adas86 napisał:

    Witam, dobrą przyjaciółkę trudno zdobyć, kobiet jest wiele, więc warto się zastanowić, czy warto „to” psuć? Bo jesli nic z tego związku nie wyjdzie? Nie mamy dziewczyny a tym bardziej przyjaciółki…

    Mam problem i dylemat, Czy warto psuć moją przyjaźń? Jestem świeżo po rozstaniu z dziewczyną (btw. nie warto tego naprawiać), kilka razy towarzysko spotkałem się z jej byłą koleżanką tak w rozmowie wyszło że uważa mnie za przyjaciela…

    Między nami jest bardzo „wolna” rozmowa, gadamy o wszystkim i o wszystkich, rozumiemy się. W czasie naszego ostatniego spotkania tak naszliśmy na rozmowe o parach, i złapałem ją za słówko: „na razie nie”…

    Ona ma kogoś jednak nie układa im się dobrze… ale ona czuje coś do niego… a ja nie chce się pchać w czyjś związek…

    Fajnie to wszystko napisane w „poradniku” ale na prawde „Czy warto?”

  14. Bartek do Kazika napisał:

    Ucz się na pamięć.

  15. Kosynier ;]] napisał:

    Mam kilka pytań co do tego artykułu
    Po pierwsze co do etapu pierwszego, jeżeli przyjaciólka mówi żę się zmieniam że ją olewam i w ogóle co mam jej odpowiedzieć.
    Po drugie czy trzeba przestać proponować spotkania w etapie 1 czy od czasu do czasu można się jednak spotkać?
    Po trzecie ile powinny prawidłowo trwać każdy z etapów
    Po czwarte co jeśli podczas 2 etapu ona nie zacznie proponować spotkań?

    Z góry wielkie dzięki

  16. Marso napisał:

    Nie musisz nic odpowiadac najlepiej zmienic temat. Jak nalega, to możesz powiedzieć, że ostatnio masz dużo zajęć. Hmm chyab trudno o wykonanie etapu 2 bez spotkania heh, wiec czasem trzeba, jezeli nei widzicie sie np. w szkole. Oczywiscie z zachowaniem z etapu 1! Nie ma określonego czasu. Musisz sam widzieć czy coś się zmeinia. Jezeli nie proponuje spotkan tzn, ze macie slaby raport :)

  17. ja napisał:

    a co jak ja bym chciala poderwać przyjacela?:) co musi zrobic kobieta?:)

  18. Marso napisał:

    Musisz odpowiedzieć sobie na pytanie, dlaczego on Cie nie podrywa :)

  19. Dee Jay napisał:

    „a co jak ja bym chciala poderwać przyjacela?:) co musi zrobic kobieta?:)”

    Ekhem koleżanko po pierwsze odpowiedz sobie na pytanie, które podsunął Ci Marso. Ale skoro tak Ci na nim zależy to po prostu powiedz mu to co czujesz do niego. Ja osobiście lubię otwarte kobiety i u mnie miałabyś dużego plusa. Jednakże każdy facet podobnie jak i kobieta jest inny (chociaż podobno wszyscy jesteśmy tacy sami). Dlatego też krótko mówiąc zbliż się do swojego przyjaciela (twoje zachowanie wobec niego) a dopiero potem powiedz mu co do niego czujesz. Jeżeli Cię „nie zechce” nie przejmuj się, być może za rogiem czai się Twój wymarzony książę.

  20. Kamil napisał:

    spróbuj mu jakoś pokazać że jesteś bardzo atrakcyjna

  21. Sweet^^ napisał:

    Obserwuj na jakie Kobiety zwraca uwagę. Może po prostu nie Jesteś dla Niego atrakcyjna. Staraj się ubierać, malować „pod niego”;p

  22. 123 napisał:

    Dobra kazdy pisze tutaj o stosunku przyjaciel-przyjaciołka. A co jesli jest nas troje ? Mam dwie dobre przyjaciołki ktore na dodatek sa rodzina. I jak by nie patrzył jestem w tym wszyskim odpychany troche wlasnie na ten „trzeci plan” bo w niektórych sytuacjach rozmawiaja tylko miedzy soba (wiadomo jak to kobiety). I chodzi w tym wszyskim o to ze jedna traktuje naprawde jak przyjaciołke a z druga chciałbym byc. I chyba w tym przypadku Twój artykuł na duzo sie nie zda bo wydaje mi sie ze jak oleje troche stosunki z dziewczynami to wcale sie tak bardzo nie przejma tylko zwyczajnie zapomna. Mozesz cos doradzic w tej sprawie ??? Pozdrawiam

  23. Marso napisał:

    Wszystko jest w artykule. Możesz go sprawdzić albo dalej męczyć się sam ze sobą:)

  24. bercik napisał:

    123, myśle, że masz jeszcze większe pole manewru, tylko trzeba ruszyć głową
    trzecia osoba to wiele plusów
    -możesz wzbudzić zazdrość
    -jedna może zacząć namawiać drugą, żeby była z Tobą, bo fajny facet z Ciebie
    itd. rusz głową.

  25. sexyboy napisał:

    W etapie drugim zabrakło o tym by nie bać się poruszać tematy o seksie itp. Etap 3 troche zbyt na siłe jak dla mnie, jeśli to dobrze rozegramy to żadna gadka już nie potrzebna ;)
    Ogółem artykuł dobry , sam miałem podobny problem i udało mi się zmienić relacje w 100%, problem w tym że w międzyczasie nauczyłem się podrywać kobiety i mogłem mieć każdą, więc przestało mi zależeć mimo iż koleżanka była SHB … :)

  26. Nietoperz napisał:

    Kurcze, że sam na to nie wpadłem.
    Byłem misiem-przytulanką przez kilka lat, później się zdenerwowałem i zerwałem kontakt. Następnie chciałem zrobić „wielki powrót”, pokazać „nowe oblicze” i wziąć się do dzieła.
    Niestety, zaspałem, ona już kogoś miała! I wszystkie Twoje dobre rady szlag trafił ;)
    Ale cóż, tego kwiatu jest pół światu ;)
    Pozdro!

  27. ja napisał:

    Ja niestety wpdalem w rame przyjaciela i to az za bardzo, taki misiu przytulanka. Juz mam dosyc sluchania jaki to ja fajny i zajebisty jestem ;/. Te etapy pewnie mi nie pomoga nawet… Ale coz…. Dzisiaj zaczynam etap pierwszy… :)

  28. Wooter napisał:

    szkoda, że nie byłem na tej stronie tydzień temu, bo jak już pisałem dziewczyna, na której mi zależy traktowała ( może dalej traktuje ) mnie raczej jako kumpla – przyjaciela, ale z tego co przeczytałem wykonałem bardzo dobrze punkt 1 ( bardzo rozluźniłem kontakty na pare tygodni) i sama zaproponowała mi spotkanie i nie wiedząc o punkcie 2 zacząłem go realizować, ale tu już nie idzie mi tak dobrze, nie udało mi się do końca wyeliminować tematów z cyklu moja była, jej były i.t.p, pokonać bariery dotyku, i fatalnie wypadły moje odpowiedzi na pytania, które opisujesz w rozdziale testowanie (swoja drogą albo ona czytała to co wstawiłeś na chomikuj , albo dziewczyny myślą szablonowo, bo dostałem 1/3 tych pytań w czasie jednego wieczoru) ale najgorzej popsułem zakończenie randki, bo zaczęła mi pokazywać obcych kolesi „mówiąc ale ciacho …” i zagłębiłem się w myślach czy testuje mnie czy pokazuje mi, że nadal jestem ten drugi, i nie doceniłem tego, że zaproponowała przystanek , który był dalej, ale pasował nam obojgu (nie poruszyłem nawet tematu odprowadzenia jej do samego bloku) a jak powiedziała , że ma minute 50 sekund do metra i to jest moja ostatnio szansa , więc nie powinienem jej zmarnować …to kompletnie nic nie zrobiłem poza żartem , że to mało czasu więc muszę chyba zadzwonić do przyjaciela..i rozstaliśmy się nawet bez buziaka…
    jedyny plus chyba, że napisała mi , że się tajemniczy zrobiłem i nasze rozmowy stały się pełne niedopowiedzeń,i sama napisała,że zaczęła sie nad tym zastanawiać, więc może nie ma jeszcze tragedii ?
    a swoją drogą co może wnieść punkt 4 z tego artykułu ?

  29. Mati.Z napisał:

    Nie siedzę co prawda w głowie autora artykułu jednak zakładam że punkt 4 mam być czymś w rodzaju „szantażu”. Widzisz wiele kobiet ma problem z przejściem z przyjaciółki na „coś więcej” Powoduje to najprawdopodobniej strach przed zmianami. Widzisz kobieta obawia się że jeżeli zaryzykuje związek i nie wyjdzie straci przyjaciela. Punkt 4 ma za zadanie rozwiać jej wątpliwości. Dziewczyna jest w sytuacji w której nie może już uratować przyjaźni ale ma szansę na związek więc albo ryzykuje (jeżeli chciała spróbować ale się bała) albo odpuszcza (jeżeli nie chciała spróbować bo jej zupełnie jako facet nie interesujesz). Artykuł oceniam pozytywnie pod względem merytorycznym ale negatywnie pod względem moralnym. Chociaż jest to z mojej strony lekka hipokryzja to ostrzegam przed takimi zabawami jest to nic innego niż manipulowanie kobietą i kiedy już raz się zacznie trudno jest przestać mi zerwanie z nałogiem „ustawiania” kobiety wedle własnych potrzeb zmarnowało sporo czasu i do dziś dnia kusi żeby zagrać na tej czy innej strunie tego pięknego instrumentu którym jest ludzki umysł Pozdrawiam

  30. Marso napisał:

    Mati.Z Etap 4 nie jest szantażem, tylko pokazaniem ,że danemu facetowi na niej zależy i nie akceptuje sytuacji, jaka jest do tej pory.

    Nie wiem o jakiej manipulacji mówisz….o tej jak matka Tobą manipuluje, kobieta w sklepie z perfumami, czy Twój szef? Radze poczytać troche książek o wywieraniu wpływu na ludzi :)

  31. Mati.Z napisał:

    Możliwe że trochę się zagalopowałem ze słowem „manipulacja”. Jak pisałem nie siedzę w twojej głowie jednak myślę że „szantaż” o którym wspominałem występuje tutaj na zasadzie „albo jesteśmy razem albo koniec przyjaźni” jeżeli uważasz że nie mam racji czekam na sprostowanie. Nie jestem „profesjonalistą” jeżeli chodzi o manipulacje dlatego mogę się mylić wiem że każdy przez swoje zachowanie wpływa na otoczenie jednak za „manipulowanie” uważam tylko świadome wywieranie wpływu na otoczenie poprzez zachowanie które zostało wcześniej przemyślane i dokładnie zaplanowanie (tutaj również z niecierpliwością oczekuje sprostowania

  32. Marso napisał:

    Szantaż to może być wtedy, jak facet mówi dziewczynie „jak odejdziesz, to sobie coś zrobie” lub w tym przypadku mogłoby to być „jeżeli nie będziemy razem, to sobie coś zrobie” W dodatku pokazuje to niską wartość faceta.

    W tym przypadku facet jest szczery (ponieważ wewnętrznie się męczy słuchając np. jak ona opowiada mu o innych facetach) i w dodatku nie oczekuje od niej jakiejś decyzji w tej sprawie.

  33. Mati.Z napisał:

    Dobrze więc, nie jest to szantaż tylko postawienie sprawy na ostrzu noża. To sformułowanie według ciebie bardziej pasuje ? Zgodzę się również że nie jest to manipulacja tylko celowa i zaplanowana zmiana zachowania względem jakiejś osoby w celu zmiany jej nastawienie i zachowanie względem naszej persony. Ale zastanawia mnie nadal jedna rzecz. Nie uważasz że jeżeli dziewczyna poleci na osobę opisaną w tym artykule. Która po uzyskaniu swojego celu powróci do naturalnego sobie zachowania to początkowa fascynacja zmianą ustąpi miejsca myśli „jednak się pomyliłam”. No chyba że zakładamy tutaj stałą zmianę w naszej osobowości (bądź zachowaniu) lub co bardziej prawdopodobne krótki związek. A priori mam też prośbę żebyś zbył mnie tym razem w możliwie przejrzysty sposób aby nie prowokować dalszej wymiany zdań która (jak mi się zdaje) nie prowadzi nas do stanu consensus Pozdrawiam

  34. Marso napisał:

    No widzisz, jak to dobrze rozgryzłeś :)

    Oczywiscie, że jezeli facet będzie grał i pominie reszte artykułów o rozwoju, to dziewczyna odejdzie.

    Dobrze Panie Consensus, następne pytanie w tej „materii” proszę zamieścić na forum

  35. Alex napisał:

    A dla mnie to jest niewłaściwe nazywać taką relację „przyjaźnią”. Jeśli ktoś zostaje przyjacielem dziewczyny, bo mu się podoba i naprawdę chce z nią być, powinien od początku ją poinformować, że jest zainteresowany nie tylko jej mentalną stroną. Nie ma tutaj bezinteresowności, jaką cechuje przyjaźń. W tym momencie, jeśli nazywają się prawdziwymi przyjaciółmi, to jedna strona jest oszukana. Oczywiście, kobiety też mogą się poświęcać i być „przyjaciółkami” tylko po to, żeby być blisko faceta, który je interesuje. Ale nie mylmy pojęć, bo takie mylenie czyni dyskusję niepoważną.

  36. Cris22 napisał:

    ja myslalem ze efekt olania da jej do zrozumienia ze mam na nia wyrabane jeszcze zalezy w jakim czasie to ma sie rozgywac

  37. Majki napisał:

    Ciekawa strona na którą trafiłem z przypadku. Doskonale wpisuje się (nie tylko ten wątek) w moje obecne „życiowe” rozterki. Kto wie może skorzystam jak się wezmę w garść z samym sobą. Tylko,że jest więcej komplikacji na mojej drodze.

  38. Adam napisał:

    Ja się pochwalę. Właśnie dopiero co się od tak po prostu wyłamałem z ramy ,, tylko” przyjaciela w znajomości 5 letniej. Wgl się nie skupiałem na tym co jest napisane w artykule, tylko pozwoliłem sobie na to bym robił to, co mi głowa i serce kazało oraz mówić tak jak mi ślina na język przyniosła. I ot. Proszę, bez żadnych oporów przyjaciółka stała się moją dziewczyną. Postawiłem va bank i kurde wygrałem :D

  39. Michał napisał:

    To może Adamie przybliżysz choć troche swoje „ruchy” bo warto byłoby dowiedzieć się innego – moze mniej ryzykownego sposobu :)

  40. Adam napisał:

    Ja osobiście odradzam, podrywanie tu nie ma zastosowania. Jeżeli komuś sie udało to tylko dlatego, że ona też cos czuła ale bała się oworzyc pierwsza. A w normalnych przypadkach osobiście odradzam. Lepiej miec dobra przyjaciółkę niż nokogo w razie co.

  41. Dawido napisał:

    Adamie, gratulacje. Zdajesz sobie jednak z tego sprawę, że przy odpowiednim ustosunkowaniu się do instrukcji Marso nie musiałbyś czekać 5 lat? :)))

 

Zostaw komentarz UWAGA! (komentarze zawierajace pytania i opisy problemów nie będą publikowane)